Pewien czas temu w rozmowie telefonicznej z Lessirem padło nieodzowne pytanie starszych panów:
- Ładujesz coś jeszcze? Na jakąś ścianę chodzisz? - zagaił Lessir.
- Taa, na Parbat. Okazjonalnie, jak mnie reumatyzm nie łamie, - odpowiedziałem.
- Aaa, Parbat. Znam, znam. To ta ściana z koncesją na browara...
I wtedy uderzyła mnie prostota tego skojarzenia. Wszystkie ściany w KRK się z czymś kojarzą. Każda raczej z czymś nieprzyjemnym lub obciachowym. W końcu krakowskie ściany słyną ze swojej zaściankowości. Ale piwo? Hmmm, czy to może być nieprzyjemne skojarzenie? Szybko w głowie ułożyła mi się sekwencja parodii reklamy. Kadr za kadrem. Opowiedziałem ją kilku znajomym. Wszyscy się śmiali. A więc z drobną pomocą techniczną dwóch ziomków postanowiłem zrealizować tę wizję. Poniżej możecie zobaczyć co z tego wyszło.